Michał 'psysiu' Wójcik JID: psysiu@psysiu.net E-mail: psysiu@psysiu.net Homepage: psysiu.net GPG: 0x95729FE3
Gdy twierdziłem, że wstaję o 3 rano żeby zająć kolejkę do rejestracji w przychodni lekarskiej myśleli, że to żart, a było to tak.
Dostałem misję, bardzo odpowiedzialną misję, polecenie wydawałoby się proste "dostań się do rejestracji w poradni rehabilitacyjnej", ale jest małe 'ale', "bądź tam koło 4 rano". Z początku myślałem, że to żart, ale rodzina była całkiem poważna więc nie pozostało mi nic innego jak zastosować się do wskazówek.
Budzik zaczął dzwonić o 3:00, 3:15 byłem już na nogach, co prawda początkowo myślałem że ktoś do mnie dzwoni i usilnie próbowałem porozmawiać z tą podłą istotą dzwoniącą w środku nocy, ale w końcu dotarło do mnie ze to pora wstawać. 3:30 gotowy do wyjścia ruszyłem w świat. Daleko nie miałem toteż 3:50 byłem na miejscu. To co zobaczyłem wyglądało dość niewinnie, jedna starsza pani na ławce i trzech panów stojących pod latarnią, pomyślałem sobie, że mało osób i będę gdzieś na początku. Podszedłem się przywitać, okazało się, że jeden z panów był 'Mistrzem listy' (zapisywał kolejno przychodzących ludzi aby potem gdy otworzą rejestrację o godzinie 8:00 każdy znał swoje miejsce). Dostałem numerek 17 i wtedy do mnie doszło, parking przed przychodnią był prawie cały zastawiony a w większości samochodów siedzieli lub spali ludzie. W okolicach godziny 5:00 było już 35 osób, tyle według zapowiadań pielęgniarek miało zostać przyjęte tego dnia, a do otwarcia rejestracji jeszcze 3 godziny. A co gdyby ktoś chciał być pierwszym na liście? Nic prostszego, panie z numerami 1 i 2 czekały od godziny 22:00 dnia poprzedniego, nie miałem okazji poznać ich osobiście ale poznałem panią z numerem 3 która czekała od godziny 0:00. Wydaje się trochę straszne, ale najstraszniejsze były słowa jednej z pań, które poznałem, miały one sens mniej więcej taki że w innych poradniach rehabilitacyjnych w Gdyni jest jeszcze gorzej. Słyszałem nawet, że kiedyś pomimo listy ludzie tak bardzo chcieli udowodnić że to im należą się początkowe miejsca w kolejce, że panie w rejestracji myślały o wezwaniu policji.
Inna bardzo miła pani przyznała mi rację, że cała ta sytuacja ma swój wyjątkowy urok, powiedziała też że za jej pierwszym razem też cały czas się śmiała i miała tak duże oczy ze zdziwienia jak ja.
hmm, ja tam do poradni rehabilitacyjnej dostałem się bez kolejki, ale powiedziano mi, że za jakieś 9 miesięcy już być może rozpocznę zajęcia…
Piękno polskiej służby zdrowia! :D
Hmm, na szczęście ja nie miałem jeszcze takiej sytuacji, jednak jak szedłem do medycyny pracy (prawie miech po terminie), po zaświadczenie do szkoły, to aby dostać się do wszystkich gabinetów byłem tam o 5.00.
Gdzie dopiero o 14 wyszedłem :| Przyzwyczai się ! :<
@Scarab: nieźle, a jeśli mogę spytać to od której zaczęli przyjmować i ile gabinetów odwiedziłeś? W sumie mógłbym się przyzwyczaić, nie było bardzo źle, cała sytuacja była zabawna, rozmawiałem nawet z weteranami (6 raz w kolejce), ale dziwię się że stali bywalcy nie wpadli jeszcze n to żeby grilla przynosić.
Rejestracja otwierana jest od 7.00, o 8.00 przyjmują lekarze. Byłem w dwóch gabinetach. Pielęgniarki, która sprawdziła do jakiej szkoły idę, an następnie u okulisty. Nie, nie dostawało się numerka. Wyobraź sobie co robili ci wszyscy ludzie, zeby dostać się do kolejki w rejestracji :|
@Scarab: Od początku byłem wdzięczny Mistrzowi listy za to że poświęcał swoje nerwy na okiełznanie tłumu. Tyle czasu na dwa gabinety, ostro…
O kurcze! – robi wrażenie. No ale dla mnie zapisy dnia poprzedniego zakrawają o paranoję. Ale co zrobić. Odpukać – moje przygody z szpitalami, lekarzami i rejestracją są delikatnie mówiąc bardziej niż sporadyczne, ale póki co wszystko było w miarę rozsądnei i bez problemów – tak więc posiłkując się tylko własnym doświadczeniem nie narzekam na naszą służbę zdrowia. I mam nadzieję, że nie zajdą mi tak za skórę abym musiał zacząć narzekać :P
p.s. Czemu te okienko do komentarzy jest takie MALEŃKIE ?
@bmisiekb: to wszystko jest takie tymczasowe, miałem to w miarę czasu poprawiać i zmieniać ale jakoś się nie zabrałem
każda metoda tłumaczenia lenistwa jest dobra, nie Psycho?:)
Podpis: www: Treść: kod z obrazka: