Michał 'psysiu' Wójcik
JID: psysiu@psysiu.net
E-mail: psysiu@psysiu.net
Homepage: psysiu.net
GPG: 0x95729FE3

Ogólne: Magic The Gathering, nigdy za późno by zacząć
12 grudnia 2008, 00:54:36

Jako, że klimat fantasy jest mi bardzo bliski kilkakrotnie w życiu myślałem o rozpoczęciu przygody z Magic The Gathering, ale jakoś albo nie było sposobności, albo porzucałem ten pomysł. Podobno nigdy nie jest za późno, mając to na uwadze uznałem za znak gdy Zal poinformował mnie o możliwości zdobycia darmowego decka X edycji.

Nadszedł czas by wybrać dwa kolory gry. W sumie nie było to trudne, na początek kierując się moją sympatią do Elfów (czasem 'przegrywających' z Drowami) pierwszy wybór padł na zielony. A żeby się nie ograniczać do jednego mając na uwadze jak ładnym kolorem jest niebieski (czasem nie tak fajny jak czerwony), to był drugi wybór. A że Zal powiedział, że nie będzie to złe połączenie tak już zostało. Tym sposobem moja pula zaklęć oprze się na sile natury oraz magi głębokiego morza i nieskończonego nieba.

4 komentarze

Ogólne:
20 listopada 2008, 21:10:50
pa naklejka

10 komentarzy

Ogólne: Wstać o 3:00? Nie ma problemu.
04 listopada 2008, 21:51:24

Gdy twierdziłem, że wstaję o 3 rano żeby zająć kolejkę do rejestracji w przychodni lekarskiej myśleli, że to żart, a było to tak.

Dostałem misję, bardzo odpowiedzialną misję, polecenie wydawałoby się proste "dostań się do rejestracji w poradni rehabilitacyjnej", ale jest małe 'ale', "bądź tam koło 4 rano". Z początku myślałem, że to żart, ale rodzina była całkiem poważna więc nie pozostało mi nic innego jak zastosować się do wskazówek.

Budzik zaczął dzwonić o 3:00, 3:15 byłem już na nogach, co prawda początkowo myślałem że ktoś do mnie dzwoni i usilnie próbowałem porozmawiać z tą podłą istotą dzwoniącą w środku nocy, ale w końcu dotarło do mnie ze to pora wstawać. 3:30 gotowy do wyjścia ruszyłem w świat. Daleko nie miałem toteż 3:50 byłem na miejscu. To co zobaczyłem wyglądało dość niewinnie, jedna starsza pani na ławce i trzech panów stojących pod latarnią, pomyślałem sobie, że mało osób i będę gdzieś na początku. Podszedłem się przywitać, okazało się, że jeden z panów był 'Mistrzem listy' (zapisywał kolejno przychodzących ludzi aby potem gdy otworzą rejestrację o godzinie 8:00 każdy znał swoje miejsce). Dostałem numerek 17 i wtedy do mnie doszło, parking przed przychodnią był prawie cały zastawiony a w większości samochodów siedzieli lub spali ludzie. W okolicach godziny 5:00 było już 35 osób, tyle według zapowiadań pielęgniarek miało zostać przyjęte tego dnia, a do otwarcia rejestracji jeszcze 3 godziny. A co gdyby ktoś chciał być pierwszym na liście? Nic prostszego, panie z numerami 1 i 2 czekały od godziny 22:00 dnia poprzedniego, nie miałem okazji poznać ich osobiście ale poznałem panią z numerem 3 która czekała od godziny 0:00. Wydaje się trochę straszne, ale najstraszniejsze były słowa jednej z pań, które poznałem, miały one sens mniej więcej taki że w innych poradniach rehabilitacyjnych w Gdyni jest jeszcze gorzej. Słyszałem nawet, że kiedyś pomimo listy ludzie tak bardzo chcieli udowodnić że to im należą się początkowe miejsca w kolejce, że panie w rejestracji myślały o wezwaniu policji.

Inna bardzo miła pani przyznała mi rację, że cała ta sytuacja ma swój wyjątkowy urok, powiedziała też że za jej pierwszym razem też cały czas się śmiała i miała tak duże oczy ze zdziwienia jak ja.

9 komentarzy

Ogólne: To ja go może przedstawię
30 września 2008, 08:42:13

Dzień dobry,

Oto psysiu. Można powiedzieć, że do społeczności joggera dołączył już jakiś czas temu, nawet co jakiś czas umieszczał jakiś wpis, aż przyszedł ten dzień gdy nie do końca z jasnych powodów pousuwał je wszystkie. Pozornie mogło by się zdawać, że zabieg bez sensu, no bo po co usuwać coś raz dodanego, chyba nikomu nie przeszkadzają a i miejsca dużo nie zabierały, zresztą kto wie co siedzi w jego głowie. Teraz kolej na inny dzień, ten w którym stwierdził że dobrze by było napisać coś wartościowego co jakiś czas. Co prawda nie jestem pewien czy wpisy łamiące zasady interpunkcji będą w stanie w pełni zaprezentować zaplanowaną dla nich wartość, ale zobaczymy. Podobno na naukę nigdy nie jest za późno.

Może powinienem coś o nim opowiedzieć, że w tej chwili ma 22 lata, mieszka w Gdyni oraz jest studentem informatyki i zarządzania na Politechnice Gdańskiej, może wspomnieć o jego miłości do czytania książek lub jak na razie powierzchownym zainteresowaniu fotografią i wspinaczką, ale na to wszystko myślę że przyjdzie jeszcze czas.

To tyle, a cześć jego przyszłości, która ma szansę pojawić się tutaj pozostawiam do oceny Wam, na pozór obcym ludziom.

2 komentarze