<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>http://blog.psysiu.net/</title><link>http://blog.psysiu.net/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Mon, 05 Jan 2009 23:50:47 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Magic The Gathering, nigdy za późno by zacząć</title><link>http://blog.psysiu.net/2008/12/12/bez-tytulu-2/</link><description>
Jako, że klimat fantasy jest mi bardzo bliski kilkakrotnie w życiu myślałem o rozpoczęciu przygody z Magic The Gathering, ale jakoś albo nie było sposobności, albo porzucałem ten pomysł. Podobno nigdy nie jest za późno, mając to na uwadze uznałem za znak gdy Zal poinformował mnie o możliwości zdobycia darmowego decka X edycji.






Nadszedł czas by wybrać dwa kolory gry. W sumie nie było to trudne, na początek kierując się moją sympatią do Elfów (czasem 'przegrywających' z Drowami) pierwszy wybór padł na zielony. A żeby się nie ograniczać do jednego mając na uwadze jak ładnym kolorem jest niebieski (czasem nie tak fajny jak czerwony), to  był drugi wybór. A że Zal powiedział, że nie będzie to złe połączenie tak już zostało. Tym sposobem moja pula zaklęć oprze się na sile natury oraz magi głębokiego morza i nieskończonego nieba.
</description><pubDate>Fri, 12 Dec 2008 00:54:36 +0100</pubDate><guid>http://blog.psysiu.net/2008/12/12/bez-tytulu-2/</guid><category>Ogólne</category><category>mtg</category><category>magic the gathering</category></item><item><title>bez-tytulu-1</title><link>http://blog.psysiu.net/2008/11/20/bez-tytulu-1/</link><description>pa naklejka</description><pubDate>Thu, 20 Nov 2008 21:10:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.psysiu.net/2008/11/20/bez-tytulu-1/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Wstać o 3:00? Nie ma problemu.</title><link>http://blog.psysiu.net/2008/11/04/wstac-o-3-00-nie-ma-problemu/</link><description>Gdy twierdziłem, że wstaję o 3 rano żeby zająć kolejkę do rejestracji w przychodni lekarskiej myśleli, że to żart, a było to tak.

Dostałem misję, bardzo odpowiedzialną misję, polecenie wydawałoby się proste &quot;dostań się do rejestracji w poradni rehabilitacyjnej&quot;, ale jest małe 'ale', &quot;bądź tam koło 4 rano&quot;. Z początku myślałem, że to żart, ale rodzina była całkiem poważna więc nie pozostało mi nic innego jak zastosować się do wskazówek. 
Budzik zaczął dzwonić o 3:00, 3:15 byłem już na nogach, co prawda początkowo myślałem że ktoś do mnie dzwoni i usilnie próbowałem porozmawiać z tą podłą istotą dzwoniącą w środku nocy, ale w końcu dotarło do mnie ze to pora wstawać. 3:30 gotowy do wyjścia ruszyłem w świat. Daleko nie miałem toteż 3:50 byłem na miejscu. To co zobaczyłem wyglądało dość niewinnie, jedna starsza pani na ławce i trzech panów stojących pod latarnią, pomyślałem sobie, że mało osób i będę gdzieś na początku. Podszedłem się przywitać, okazało się, że jeden z panów był 'Mistrzem listy' (zapisywał kolejno przychodzących ludzi aby potem gdy otworzą rejestrację o godzinie 8:00 każdy znał swoje miejsce). Dostałem numerek 17 i wtedy do mnie doszło, parking przed przychodnią był prawie cały zastawiony a w większości samochodów siedzieli lub spali ludzie. W okolicach godziny 5:00 było już 35 osób, tyle według zapowiadań pielęgniarek miało zostać przyjęte tego dnia, a do otwarcia rejestracji jeszcze 3 godziny. A co gdyby ktoś chciał być pierwszym na liście? Nic prostszego, panie z numerami 1 i 2 czekały od godziny 22:00 dnia poprzedniego, nie miałem okazji poznać ich osobiście ale poznałem panią z numerem 3 która czekała od godziny 0:00. Wydaje się trochę straszne, ale najstraszniejsze były słowa jednej z pań, które poznałem, miały one sens mniej więcej taki że w innych poradniach rehabilitacyjnych w Gdyni jest jeszcze gorzej. Słyszałem nawet, że kiedyś pomimo listy ludzie tak bardzo chcieli udowodnić że to im należą się początkowe miejsca w kolejce, że panie w rejestracji myślały o wezwaniu policji.
Inna bardzo miła pani przyznała mi rację, że cała ta sytuacja ma swój wyjątkowy urok, powiedziała też że za jej pierwszym razem też cały czas się śmiała i miała tak duże oczy ze zdziwienia jak ja.</description><pubDate>Tue, 04 Nov 2008 21:51:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.psysiu.net/2008/11/04/wstac-o-3-00-nie-ma-problemu/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>C64 - klawiatura</title><link>http://blog.psysiu.net/2008/10/11/c64-klawiatura/</link><description>
Skoro wszystko działa, przyszła pora zmierzyć się trochę z klawiaturą i wpisywaniem czegokolwiek do interpretatora poleceń w naszym C64.




Na początek przyjrzyjmy się układowi klawiatury, same litery przedstawiają znany nam wszystkim układ QWERTY, za to rozkład pozostałych klawiszy nieco się różni od tego, do którego są przyzwyczajeni użytkownicy pecetów. Pierwsze co rzuca się w oczy to klawisz 'C=' w lewym dolnym rogu, Microsoft nie  był pierwszym, który postanowił umieścić swój symbol na klawiaturze. Klawisze funkcyjne, których nawiasem mówiąc jest mniej bo tylko od f1 do f8 znajdują się w postaci czterech klawiszy ułożonych w pionie po prawej stronie klawiatury. Dalej można wymieniać takie szczegóły jak brak 'Backspace', '+' i '-' zamienione miejsca, dwa zamiast czterech klawiszy kursora, '@' i '*' dorobiły się własnych klawiszy, nawiasy kwadratowe połączone ze średnikiem i dwukropkiem i wiele innych, które możecie zobaczyć na obrazku klawiatury. W dalszej części postaram się opisać działanie, na razie niektórych kombinacji klawiszy. Co jeszcze rzuca się w oczy to dwa znaki graficzne ułożone obok siebie (nie ma ich na załączonym obrazku) pod każdą literą oraz pod klawiszami '+', '-' i '£'.


RETURN - zatwierdza linię, w której znajduje się kursor i przenosi go do następnej. Wskazana linia zostaje zapisana w pamięci komputera.

CRSR - klawisze pozwalające na zmianę pozycji kursora w pionie i poziomie.

↑CRSR↓ - przesuwa kursor w dół

SHIFT + ↑CRSR↓ - przesuwa kursor w górę

←CRSR→ - przesuwa kursor w prawo

SHIFT + ←CRSR→ - przesuwa kursor w lewo

CLR/HOME - przenosi kursor na pierwszy znak na ekranie (lewy górny róg)

SHIFT + CLR/HOME - czyści cała zawartość ekranu i przenosi kursor na początek

INST/DEL - przesuwa kursor w lewo usuwając poprzedzający go znak, przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że 'Delete' usuwa znak przed kursorem, tu mieli trochę inny pomysł na to.

SHIFT + INST/DEL - wstawia pusty znak w miejsce kursora nie przesuwając go, wszystkie znaki na prawo od kursora (włącznie z tym, na którym ustawiony był kursor) zostają przesunięte w prawo.

RUN/STOP + RESTORE - przywraca komputer do domyślnego stanu, m.in. kolory tła i tekstu.

SHIFT-LOCK - powoduje że system zachowuje się tak jakby cały czas był wciśnięty klawisz 'SHIFT', nie mylić z 'CAPS-LOCK', który powoduje tylko pisanie dużymi literami. Naciśnięcie 'SHIFT' przy włączonym 'SHIFT-LOCK' nie spowoduje, że system będzie się zachowywał jak przy nie wciśniętym 'SHIFT'. Zaznaczę tutaj, że 'SHIFT-LOCK' nie jest tak jak 'CAPS-LOCK' w obecnych komputerach zwykłym klawiszem, którego stan (włączony, wyłączony) jest przechowywany gdzieś poza nim. 'SHIFT-LOCK' jest przyciskiem, który można wciskać i wyciskać (jedyny taki na klawiaturze C64).


Ekran, na którym będziemy pracować składa się z 25 wierszy i 40 kolumn, co daje tysiąc znaków, możemy się dowolnie poruszać bo całym obszarze roboczym i wpisywać polecenia w dowolnych miejscach (nawet w środku linii, nie ma znaczenia liczba pustych znaków przed poleceniem, ważne żeby w linii, którą chcemy zatwierdzić nie było innych rzeczy poza poprawnie zapisanym poleceniem). Jeśli chcemy ponownie wykonać jakieś polecenie albo wpierw je zmodyfikować wystarczy wrócić do niego za pomocą klawiszy CRSR i ponownie zatwierdzić tą linię (prawie jak historia w shellu), musimy przy tym pamiętać że odpowiedz systemu pojawi się od razu pod zatwierdzoną przez nas linią, nadpisując tekst, który tam się znajdował.


W C64 mamy do dyspozycji dwa rodzaje wyświetlania znaków, jeden to wyświetlanie tylko dużych liter i wszystkich znaków graficznych oraz drugi wyświetlający małe i duże litery oraz znaki graficzne z lewej strony klawiszy. Możemy się przełączać między trybami za pomocą 'C=' + 'SHIFT'. W zależności od trybu, duże litery lub prawe znaki graficzne uzyskujemy przy wciśniętym 'SHIFT', natomiast lewe znaki graficzne przy wciśniętym 'C='.


To na razie wszystko, następnym razem zmierzę się ze stadem kaset i dyskietkami, które się tak dziwnie patrzą na mnie z półki.
</description><pubDate>Sat, 11 Oct 2008 16:25:26 +0200</pubDate><guid>http://blog.psysiu.net/2008/10/11/c64-klawiatura/</guid><category>Commodore</category><category>Komputery</category><category>c64</category><category>commodore</category></item><item><title>nowa zabawka - C64</title><link>http://blog.psysiu.net/2008/10/01/nowa-zabawka-c64/</link><description>Swojego czasu Zal wspominał  o tym, że udało nam się zakupić komputer Commodore 64, paczka co prawda przyszła jakiś czas temu ale komputer wymagał drobnego przywrócenia do 'życia' i dopiero teraz może zodstać zaprezentowany.


Sama reanimacja polegała głównie na rozkręceniu samego komputera i magnetofonu na części oraz dokładnego wyczyszczenia za pomocą jakże uniwersalnego w zastosowaniach spirytusu. Pojawiły się jeszcze problemy z działaniem joysticka, ale Tedi poprzez zabawę ze stycznikami uświadomił mi, że jest jeszcze dla niego szansa na bycie sprawnym i pełnowartościowym joystickiem. W tej chwili pozostaje jeszcze do opanowania dostrajanie magnetofonu, wybranie sprawnych i nie sprawnych kaset oraz dyskietek.
Do naszego małego zestawu aktualnie należą:

Komputer Commodore 64 + (zasilacz, kabel antenowy, osłona)
Magnetofon (sprawny)
Magnetofon (jeszcze niesprawny)
Stacja dyskietek 1541-II + (zasilacz, kabel do serial port, pudełko i instrukcja w dobrym stanie)
Joystick (z dnia na dzień coraz bardziej sprawny)
Kartridż Black Box 3
Kartridż Donkey Kong
Kartridż Moon Patrol
Stado kaset
4 dyskietki (wymagają sprawdzenia)

Mam nadzieję że prócz rozrywki związanej z powrotem do starych gier uda nam się go wykorzystać także w inny sposób poprzez różne modyfikacje i dodatki, od tak, dla zabawy.</description><pubDate>Wed, 01 Oct 2008 17:16:02 +0200</pubDate><guid>http://blog.psysiu.net/2008/10/01/nowa-zabawka-c64/</guid><category>Commodore</category><category>Komputery</category><category>commodore</category></item><item><title>To ja go może przedstawię</title><link>http://blog.psysiu.net/2008/09/30/bez-tytulu/</link><description>Dzień dobry,

Oto psysiu. Można powiedzieć, że do społeczności joggera dołączył już jakiś czas temu, nawet co jakiś czas umieszczał jakiś wpis, aż przyszedł ten dzień gdy nie do końca z jasnych powodów pousuwał je wszystkie. Pozornie mogło by się zdawać, że zabieg bez sensu, no bo po co usuwać coś raz dodanego, chyba nikomu nie przeszkadzają a i miejsca dużo nie zabierały, zresztą kto wie co siedzi w jego głowie. Teraz kolej na inny  dzień, ten w którym stwierdził że dobrze by było napisać coś wartościowego co jakiś czas. Co prawda nie jestem pewien czy wpisy łamiące zasady interpunkcji będą w stanie w pełni zaprezentować zaplanowaną dla nich wartość, ale zobaczymy. Podobno na naukę nigdy nie jest za późno.
Może powinienem coś o nim opowiedzieć, że w tej chwili ma 22 lata, mieszka w Gdyni oraz jest studentem informatyki i zarządzania na Politechnice Gdańskiej, może wspomnieć o jego miłości do czytania książek lub jak na razie powierzchownym zainteresowaniu fotografią i wspinaczką, ale na to wszystko myślę że przyjdzie jeszcze czas.
To tyle, a cześć jego przyszłości, która ma szansę pojawić się tutaj pozostawiam do oceny Wam, na pozór obcym ludziom.</description><pubDate>Tue, 30 Sep 2008 08:42:13 +0200</pubDate><guid>http://blog.psysiu.net/2008/09/30/bez-tytulu/</guid><category>Ogólne</category></item></channel></rss>